• Strona główna
  • Lista artykułów
  • Rejestr długów – jak się bronić przed wpisem
  • Artykuły

    Rejestr długów – jak się bronić przed wpisem

    Powołane w szczytnym celu, krajowe rejestry długów bywają nadużywane przez  wirtualnych usługodawców: strasząc wpisem, wyłudzają  zapłatę za fikcyjne faktury. Wszystko dlatego, że rejestry nie weryfikują zasadności zgłaszanych roszczeń.

    Pod pojęciem popularnego wśród przedsiębiorców krajowego rejestru długów kryją się prywatne firmy, które na mocy ustawy udostępniają informacje gospodarcze. Chodzi przede wszystkim o informacje o przedsiębiorcach, którzy nie płacą w terminie faktur. W Polsce działają trzy tego typu instytucje. Wpis na „czarną listę” jednej z nich skutecznie utrudnia prowadzenie działalności: odstrasza potencjalnych kontrahentów i okrywa złą sławą na parę lat. Nadużywają tego niektóre firmy świadczące „wirtualne” usługi, szczególnie w Internecie. Przysyłają wezwania do zapłaty z pieczęcią prewencyjną jednego z rejestrów. Część przedsiębiorców woli zapłacić kilkaset złotych za fikcyjną usługę, niż ryzykować wpisem do rejestru dłużników. I dzięki temu biznes się kręci.

     

    Zasadności wpisów nikt nie weryfikuje; wystarczy faktura na 500 zł

    Żeby wpisać przedsiębiorcę do krajowego rejestru długów, trzeba spełnić kilka warunków; tyle że: formalnych. Jeśli nie zostały spełnione – biuro odmówi wpisu. Rejestry nie weryfikują natomiast zasadności wystawionych faktur. Dzięki temu, nieuczciwa firma-wierzyciel może zgłosić do rejestru, nawet niepodpisane przez odbiorcę, sporne lub fikcyjne faktury. A w każdym razie, strasząc takim wpisem – wyłudzać zapłatę za fikcyjne usługi.

    Warunki, które trzeba spełnić, żeby wpisać przedsiębiorcę do rejestru, są następujące:

    • zgłaszający podpisuje z biurem umowę o udostępnianie informacji gospodarczych. Na to biura czekają z otwartymi ramionami; jako prywatne firmy mają z tego zysk;
    • deklaruje powstanie zobowiązań ze świadczonej usługi lub dostawy, np. wystawiając fakturę, choćby bez podpisu odbiorcy,
    • łączna kwota wymagalnych zobowiązań wobec wierzyciela wynosi co najmniej 500 złotych oraz są one wymagalne od co najmniej 60 dni;
    • upłynął co najmniej miesiąc od wysłania przez wierzyciela listem poleconym albo doręczenia do rąk własnych, wezwania do zapłaty, zawierającego ostrzeżenie o zamiarze przekazania danych do biura, z podaniem firmy i adresu siedziby tego biura.

    Rejestr nie weryfikuje, czy umowa faktycznie została zawarta, wykonana, a dostarczony towar – jest wolny od wad. Faktury będące podstawą zgłoszenia dłużnika nie muszą być nawet przez niego podpisane (zaakceptowane).  Ten mechanizm otwiera pole do nadużyć.

     

    Jak zniknąć z rejestru

    Dłużnik wpisany do rejestru nie ma łatwej drogi do oczyszczenia swojego dobrego imienia, szczególnie jeśli firma-wierzyciel zarejestrowała się zagranicą. Wykreślenie wpisu zależy w zasadzie wyłącznie od dobrej woli wierzyciela. Ustawa nakłada na niego wprawdzie obowiązek zaktualizowania danych przekazanych o dłużniku .......CZYTAJ DALEJ NA BLOGPRAWNIKA.PL

    Opracowanie według stanu prawnego na 16.11.2012 r.



    Artykuł opracowany przez
    Kwantum Kancelaria Radców Prawnych






    Biura rachunkowe


    Warsztaty samochodowe