• Strona główna
  • Lista artykułów
  • Systemy grzewcze na węgiel są reliktem przeszłości?
  • Artykuły

    Systemy grzewcze na węgiel są reliktem przeszłości?

    Wybór rodzaju ogrzewania jest bardzo poważną decyzją, bo wymaga wzięcia pod uwagę nie tylko jednorazowej ceny zakupu, ale także analizy kosztów późniejszej eksploatacji oraz pracochłonności obsługi. Czy kotły na węgiel, które od lat pozostają jednymi z najpopularniejszych urządzeń grzewczych na rynku, są najlepszym możliwym wyborem?

    Systemy grzewcze mają to do siebie, że im mniej kosztują, tym większych nakładów finansowych wymaga potem ich działanie – najtańsze są grzejniki elektroniczne (wydatek 2 tys. zł dla domu jednorodzinnego), ale późniejsze ogrzewanie energią elektryczną pochłania majątek. Ich przeciwieństwo stanowią pompy ciepła, które potrafią co prawda kosztować powyżej 50 tys. zł, ale ich eksploatacja to czterokrotnie mniejsze wydatki niż w przypadku grzejników elektrycznych. Właśnie względy finansowe sprawiają, że największą popularnością cieszą się u nas kotły na paliwa stałe, szczególnie węgiel.


    Dlaczego tak?


    Na korzyść kotłów na węgiel przemawia przede wszystkim aspekt finansowy: mają one – przynajmniej w stosunku do innych systemów grzewczych – stosunkowo niską cenę. Kompletna instalacja (kocioł, komin, zasobnik na ciepłą wodę użytkową, grzejniki, niezbędna armatura zabezpieczająca i sterująca) to koszt w okolicach 20 tys. zł. Mniej niż pozostałe materiały opałowe kosztuje również sam węgiel: roczne ogrzanie domu o powierzchni 100 m2 to wydatek około 1700 zł. Na tym jednak kończą się zalety tego typu ocieplania.


    Dlaczego nie?


    Jedną z najpoważniejszych wad kotłów na węgiel jest wysoka emisja CO2. Spalanie węgla, w porównaniu z innymi paliwami, w największym stopniu przyczynia się do zanieczyszczenia środowiska – przekazanie przez urządzenie grzewcze 1 kWh ciepła oznacza emisję aż 0,64 kg CO2 (dla porównania drewno daje mniej niż 0,1 CO2).


    Aspekt ekologiczny to nie wszystko. Kolejną wadą ogrzewania węglem jest jego pracochłonność. Należy nieustannie dozorować pracę kotła i na bieżąco uzupełniać paliwo – w przypadku zwykłego kotła nawet co kilka godzin, a przecież trzeba również pozbywać się powstałego w ten sposób popiołu. Ponadto kocioł na węgiel sprawia, że wszystko w jego pobliżu pokrywa się węglowym pyłem. Konieczne jest również posiadanie odpowiedniego miejsca na przechowywanie paliwa – w takiej ilości, która wystarczy na cały nadchodzący sezon grzewczy.


    W poszukiwaniu alternatywy


    Na popularności zyskują kotły na drewno i biomasę, gdyż są bardziej ekologiczne, a paliwa pochodzenia roślinnego mają niską cenę i są odnawialne. Ponadto ich spalanie nie przyczynia się w żaden sposób do powiększenia dziury ozonowej. Niestety biopaliwa wymagają większej powierzchni do przechowywania niż węgiel oraz spalają się szybciej od niego.


    Systemy grzewcze na węgiel są najkorzystniejsze dla naszego portfela, ale szkodzą środowisku, zaś ich obsługa jest czasochłonna oraz kłopotliwa. Z tego powodu warto rozważyć alternatywy w postaci drewna lub biomasy, które choć droższe, pozwalają zredukować wydzielanie się szkodliwych substancji.


    Artykuł opublikowany dzięki firmie STG
    Artykuł został przygotowany przez firmę STG Viessmann Poznań specjalizującej się w sprzedaży, instalacji i serwisie sprzętu Viessmann tj. kotły gazowe Vitodens i Vitopend, pompy ciepła, kolektory słoneczne itp.






    Biura rachunkowe


    Warsztaty samochodowe